"W historii wszystko kończyło się nie tak, jak powinno. Ile razy zdawało się, że wreszcie nasi przodkowie postąpią rozsądnie i nastaną dobre czasy, tyle razy oni ściągali na siebie jakąś katastrofę."-Pani Łyżeczka

 Aneks do Blogu z przeszłości

Autor Bloga z siostrą Polą, 1920Ostatni odcinek Bloga z przeszłości Almanzor opublikował w Salonie24 w grudniu.

W międzyczasie przyglądał się uzyskanym fotografiom i dokumentom, rozmawiał z bliskimi, korespondował.

Wincenty Kobyliński, autor Blogu z przeszłości, wiele miejsca poświęca rodzinie. Opisuje trudności jakie napotykała, ale też opisuje zdarzenia radosne jak wesela braci Autora Grzegorza i Stacha, którego w dzieciństwie nazywał Frankiem. Śledzić można relacje Autora bloga z rodzicami, z jego siostrami i braćmi, ciotkami i wujami oraz licznymi kuzynami.

Fot. Autor Bloga z przeszłości z siostrą Polą, 1920

W styczniu 1919 roku Autor Bloga z przeszłości jako ochotnik wstąpił do 22.pułku piechoty Wojska Polskiego w Siedlcach. Ukończył kurs podoficerski w stopniu kaprala, szybko awansował na plutonowego, w sierpniu 1920 został sierżantem. Zaangażowano go jako instruktora poborowych. Wiosną 1920 roku został szefem szkoły podoficerskiej.

Szkoła podoficerska 22.p.p.

kpt. Wacław Kostek-Biernacki, dowódca batalionu zapasowego 22.p.p.; ppor. Hankiewicz, komendant szkoły podoficerskiej; plt. Wincenty Kobyliński, szef szkoły.
Wiosna 1920r. Szkoła podoficerska batalionu zapasowego 22.p.p. w Siedlcach. Od lewej: kpt. Wacław Kostek-Biernacki, dowódca batalionu zapasowego 22.p.p.; ppor. Hankiewicz, komendant szkoły podoficerskiej; plt. Wincenty Kobyliński, szef szkoły - autor Bloga z Przeszłości.
kadra szkoły podoficerskiej Szkoła podoficerska 22.p.p. w SIedlcach
Z lewej kadra szkoły podoficerskiej Bolek Dziewulski plut., Franek Tarkowski plut, Bolek Paczuski plut. i Stefan Kornalewski kpr., w środku siedzi Autor bloga Wincenty Kobyliński, plut.

Wiele uwagi i ciepłych wyrazów w Blogu z przeszłości Autor poświęca starszemu o 10 lat bratu Stanisławowi urodzonemu w roku 1888.

Almanzor pamięta swoje rozmowy z będącym w podeszłym wieku Stanisławem Kobylińskim. Almanzora dziwiło, że mający bogatą przeszłość bohater wojny z bolszewikami, major Wojska Polskiego, później więzień moskiewskiej Łubianki, oficer korpusu generała Andersa, uczestnik wielu historycznych wydarzeń, znajomy późniejszych premierów Izraela i ojciec Jerzego - pseudonim "Bejka" - oficera wileńskiego oddziału partyzantki Kedywu Armii Krajowej, wybrał sobie miejsce wiecznego spoczynku w kwaterze Dowborczyków na Wojskowym Cmentarzu na Powązkach. Nurtowało wtedy Almanzora pytanie Dlaczego Dowborczyk? Kim byli Dowborczycy?

Dowborczycy

Pan T.Z.przysłał niedawno Almanzorowi maila:

Podkapitan Stanisław F. Kobyliński, <Dowborczyk 1917/18
Podkapitan Stanisław F. Kobyliński,
Dowborczyk 1917/18
Szanowny Panie, znalazłem w "Blogu z przeszłości" zdjęcie przedstawiające podkapitana Stanisława F. Kobylińskiego w okresie służby w 2. Dywizji Strzelców Polskich. Zdjęcie to jest dla mnie niebywale interesujące z racji mojej pasji - przygotowuję obecnie do druku trzeci tom monografii polskiego orla wojskowego. Czy zgodzi się Pan na udostępnienie mi lepszego skanu tego zdjęcia celem opublikowania go? Rzecz jasna zobowiązuję się do podania źródła i skonsultowania z Panem podpisu. Będę bardzo wdzięczny za odpowiedź.

Ten mail był kolejnym elementem motywującym dla kontynuowania tematu bloga. T.Z. pomógł Almanzorowi w rozszerzeniu wiedzy o Korpusie generała Józefa Dowbora - Muśnickiego. Zidentyfikował szczegółowo medale i odznaczenia wojskowe Stanisława Kobylińskiego.

Stanisław Kobyliński został w pierwszym dniu wojny, 1. sierpnia 1914, powołany do armii carskiej. Po kilku miesiącach służby wojskowej w 149. drużynie pieszej ochraniającej mosty na Bugu Stanisław Franciszek został skierowany do szkoły oficerskiej w Pskowie. Uzyskał tam stopień starszego lejtnanta (porucznika). Burzliwe wydarzenia 1917 roku, wymuszona abdykacja cara Mikołaja II, rewolucja lutowa i definitywne obalenie caratu wywołały poruszenie wśród licznych Polaków w armii carskiej. W armii rosyjskiej oprócz dziesiątków tysięcy prostych polskich żołnierzy byli liczni polscy oficerowi i generałowie.

Niektórzy Polacy związali się z bolszewikami. Inni, jak I Korpus Polski formowany wtedy w Rosji przez generała Józefa Dowbora-Muśnickiego, politycznie podporządkowali się Naczelnemu Polskiemu Komitetowi Wojskowemu zwanemu Naczpol – reprezentacji żołnierzy polskiego pochodzenia w wojsku rosyjskim, powołanego na I Ogólnym Zjeździe Wojskowych Polaków w Piotrogrodzie w czerwcu 1917 roku.

Stanisław F. Kobyliński po ukończeniu rosyjskiej szkoły oficerskiej w Pskowie w wojsku Dowbora uzyskał nominację kapitańską. Napisał do rodziny, że "jest kapitanem", i że "służy na pułkownika.".

Krzyż Dowborczyków - fot.T.Z. Krzyż Dowborczyków - fot.T.Z.

Generał Dowbor-Muśnicki wobec zamieszek rewolucyjnych w Rosji ogłosił neutralność, ale zaatakowany przez Gwardię Czerwoną rozgromił bolszewików, zajął miasto Bobrujsk i umocnił się w jego twierdzy. Wykorzystał tam czas dla intensywnego organizowania i szkolenia polskich żołnierzy i oficerów. W marcu 1918 liczba oficerów i żołnierzy Korpusu przekraczała 20.000. W niepodległej Polsce wszyscy żołnierze i oficerowie Korpusu, będących w jego składzie przed 11.marca 1918 otrzymali odznakę Krzyża Dowborczyków projektu Dowbora-Muśnickiego.