Blog
Wyzwania
Almanzor
Almanzor Człowiek, Polak, inżynier lotn
87 obserwujących 410 notek 557079 odsłon
Almanzor, 30 kwietnia 2009 r.

*Blog Longina Cz.17 - 1933: Sztorm w Zatoce B., Znaczy Kapitan

2807 37 0 A A A

Nazajutrz około południa wyruszyliśmy w drogę powrotną Gwadalkwiwirem w kierunku zatoki Biskajskiej.

Autor Bloga z przeszłości, przez przyjaciół nazywany Longinem ur. w 1898r. W poprzednich odcinakch było: Wstęp, Lata dziecięce, Jak nauczyłem się czytać, Pobyt w szkole, Przerwa w nauce, Przygotowanie się do gimnazjum, Pierwsza podróż pociągiem, W Warszawie, Powrót do domu, Okres sprzed I wojny światowej, Wybuch wojny, Przewalanie się frontu, Okupacja niemiecka, Rok 1918, Ochotniczy zaciąg do W.P., Służba w wojsku, Powrót do książki, Rok 1920, Kursy dokształcające dla wojskowych, Mała matura i zwolnienie z wojska, Powrót do pracy na roli, Moment decydujący w życiu, Matura, Wesele Grzegorza, W.S.H., Dom akademicki, Absolutorium i praca w Banku Gospodarstwa Krajowego, Mieszkanie na Żelaznej 28, Co zawdzięczam szwagrowi, Mieszkanie na Złotej. DOWBORCZYK i Rodzina, Morzem Po Słońce Afryki Kwiecień, 1933 - Gdynia-Lizbona, Casablanka - Marrakesz, Malaga - Grenada, Sewilla - walki byków, Sewilla Kadyks.

Na statku graliśmy w brydża

1. „bridge na pokładzie” – piąty do brydża fotografuje

(fot albumLongina, kadrowanie i obróbka graficzna Almanzor )

bądź też obserwowaliśmy nadbrzeżne miejscowości.

2. Obserwowaliśmy nadbrzeżne miejscowości

(fot albumLongina, kadrowanie i obróbka graficzna Almanzor )

Około godziny 18 statek zatrzymał się, po czym oznajmiono nam, że na Atlantyku na wysokości Lizbony szaleje gwałtowna burza i lepiej będzie dla całej wycieczki jeśli zatrzymamy się na kilka godzin na rzece.

Staliśmy tak do godziny 21-ej. Wracając do swych kabin każdy z nas zastał wiaderko przy łóżku na wypadek morskiej choroby. Po spożyciu kolacji położyłem się do łóżka i spokojnie przespałem do rana. Kiedy podniosłem się z łóżka, ażeby się umyć i ogolić, to tak kiwało statkiem, że trudno było ustać na miejscu. Jakoś się umyłem i ubrałem i poszedłem na śniadanie. Przy naszym stole byłem sam jeden. Przy innych podobnie po jednej osobie, lub nikogo nie było. Tu muszę wspomnieć, że jedzenie na statku było wspaniałe. Przy każdym stole siadało 12 osób. Na deser dawali owoce południowe jak pomarańcze, daktyle, figi etc.

[113]
Ludziska wyrzekli się śniadania i leżeli w kabinach na łóżkach, bo dopóki człowiek głowy nie podniesie to bujanie statkiem nieznacznie zaledwie się odczuwa. Ale po podniesieniu głowy, kto wrażliwszy choruje, gdyż uczucie podobne jest do jazdy windą do góry i bez zatrzymania na dół. Wszystko jedzenie gwałtownie [pcha się] do gardła. Można się zmobilizować i wytrzymać w takich warunkach 2-3 godziny. Ale nas bujało przez 48 godzin. Poprostu na morzu robią się tak wielkie fale, że statek czubem idzie w dół, aż uderza z przodu i nieco z boku góra wody, która rzuca czubem statku w bok i w górę, aby następnie pochylić się na dół i tak w kółko. Odpryski fali zalewały pokład. Niebo pogodne koloru szafirowego. A przy tym szybka, rwąca fala.

Po śniadaniu wyszedłem na pokład, gdzie zawsze jest tłoczno, a tym razem zastałem może ze 20 osób. Odważniejsi usiedli na czubie statku i leżąc na leżakach gawędziliśmy podśmiewając się z tych co chorują, gdyż coraz to ktoś uciekał pod pozorem, że niby ma coś do załatwienia. Ale skoro wstał i uszedł parę kroków, to zaraz przejechał się za burtę. I ten przykład działał chorobliwie na innych.

[114]
Będąc w towarzystwie kilku osób siedzieliśmy zabawiając się rozmową. Wiatr był porywisty, Młoda pani Klamerowa schyliła się zbierając kartki z książki, którą wiatr jej rozwiał. Skoczyłem natychmiast, aby jej pomóc w zbieraniu. To wystarczyło, abym się poczuł słabo. Kolega Bem - Barcicki opuścił blady całe towarzystwo pod pretekstem, że coś zapomniał i musi pójść do kabiny. Natychmiast przejechał się za burtę. Koleżanka Ninka, z którą na statku tańczyłem, zaczęła narzekać, że jakoś coś ją mdli. Poszła więc za przykładem Bema i też się rozchorowała. W końcu i ja chciałem zejść aby położyć się do łóżka, ale zaledwie zrobiłem kilka kroków - natknąłem się na osobnika, który zawracał swoje zjedzone śniadanie rybkom. To mnie dobiło i za jego przykładem pojechałem i ja do rygi. Udając jednak wilka morskiego przeszedłem na koniec statku i położyłem się na ławce. Wokół mnie było pusto. Statkiem rzucało w dalszym ciągu. Nie miałem wprost siły ani odwagi żeby przejść do kabiny i ułożyć się na swym łóżku. W takiej sytuacji nie można głowy podnosić bo zaraz zbiera się na mdłości. Podszedł do mnie kol. Mieluch, który już przejeżdżał Atlantyk dwa razy i poradził mi, żebym się przeniósł na inne miejsce, bo tu

[115]
na rufie okręt najbardziej kołysze. Nic mu nie odpowiedziałem, bo miałem takie uczucie, że wprost nie dobiegnę o swych siłach z pokładu na II pietrze. Po pewnym czasie zebrałem wszystkie siły, zerwałem się na nogi i biegiem po schodach w dół do swej kabiny. Wskakując na swą górną pryczę uderzyłem głową o kant łóżka, ale bez choroby torsji znalazłem się na swym łóżku. Przyniesiono mi obiad, za który podziękowałem. Byłem głodny i dopiero na kolację zjadłem kilka łyżek zupy w pozycji leżącej, bo dosłownie głowy nie mogłem podnieść.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Uwaga! Zmieniliśmy sposób komentowania, ale nadal możesz przeczytać stare komentarze do tego wpisu.

Zobacz komentarze
NEWSY - TOP 5

O mnie

PRZEGLĄDARKA BLOGU LONGINA W S24
image

Kolekcjonuję osiągnięcia geniuszy i ludzi dużego formatu a również osiągnięcia nibynauki, nibyprawa, nibyuczciwości.
W czasie jednego ze swoich wykładów David Hilbert, znany matematyk, powiedział z ironią: "Każdy człowiek ma pewien określony horyzont myślowy. Kiedy ten się zwęża i staje się nieskończenie mały, zamienia się w punkt. Wtedy człowiek mówi: To jest mój punkt widzenia".
imagePoznanie świata dobrze jest zacząć od poznania samego siebie.

Chętnie czytam komentarze. Lubię spierać się z mającymi inne ode mnie zdanie. Jednak jeden z ostatnich komentarzy zdumiał mnie tym, jak jego autor daleki jest od zrozumienia tekstu pisanego po polsku. Szok miałem tak wielki, że zużyłem pół nocy dla przypomnienia swojego IQ. Namawiam czytelników do tego samego, a osoby z IQ poniżej 90 proszę aby darowały sobie czytanie moich tekstów.
Dla komentowania zapraszam bardzo tych, co mają IQ powyżej 120. Tu kliknij jeżeli chcesz się sprawdzić! Cytat miesiąca czerwca "Przed długi czas o prezydenturze Lecha Kaczyńskiego nie można było powiedzieć nic krytycznego, bo od razu zachowanie takie traktowano jako niegodne."
Janina Paradowska
Ciężko być cynglem ...
Cytat lipca "Dzisiaj okazuje się, że od Bronisława Komorowskiego trochę lepsza była demokracja."
ezekiel Cytat sierpnia "Nie doceniałam dziś tej drzemiącej siły, która w czasach stanu wojennego kazała mieszkańcom Warszawy codziennie układać krzyż z kwiatów przy kościele św. Anny."
Janina Jankowska Cytat listopada "gdyby wybory mogły naprawdę cokolwiek zmienić, to już dawno byłyby zakazane"
Stanisław Michalkiewicz
image
Odznaczenie mojej Mamy, siostry Stanisława Sadkowskiego (+KW) poległego 22 sierpnia 1944 w ataku ze Starego Miasta na Dworzec Gdański. Prezydent poszedł na Wawel Dźwięczy requiem pod dzwonu kloszem,
Salonowcy - skończcie tę wrzawę!
O czas smutnej zadumy proszę,
gdy Prezydent poszedł na Wawel.

Kogo powiódł w żałobnej gali?
Jakieś cienie, mundury krwawe,
ci w Katyniu z dołów powstali,
z Prezydentem poszli na Wawel.

Poszli wolno, lecz równym krokiem,
bo im marsza rozbrzmiewało grave.
Niezbadanym Boga wyrokiem
z Prezydentem zaszli na Wawel.

Gdy próg przeszli królewskich pokoi,
krótki apel – czas z misji zdać sprawę,
potem spać – pierwsza noc już wśród swoich
z Prezydentem, co wwiódł ich na Wawel.

Ciiiiiicho! śpią …Ale może obudzi
ich los w nas to, co czyste i prawe?
Niech pojedna – i partie i ludzi,
dzień, gdy oni dotarli na Wawel. wg. Henryka Krzyżanowskiego
Zapraszam do przeczytania moich notek:
1. - bliskich Powstaniu:
~ Pamiątka Powstania na Górczewskiej
~ Najdroższym Weronikom Matce i Siostrze ku wiecznej pamięci
~ Czy ktoś jeszcze pamięta?
~ Nasza barykada
Gdy kiedykolwiek zauważysz, że jesteś po stronie większości - powstrzymaj się i dobrze nad sobą zastanów! - Mark Twain „ ... tylko człowiek wolny ma czas by bloga prowadzić” -Grzegorz P. Świderski Do ników klikam per 'Ty', oczekuję wzajemności. * Blog z Przeszłości *Blog Longina Cz. 1 Wstęp.  
*Blog Longina Cz. 2: Pobyt w szkole  
*Blog Longina Cz. 3: Przerwa w nauce  
*Blog Longina Cz. 4: Przed I wojną światową  
*Blog Longina Cz. 5: Wybuch wojny, front, okupacja niemiecka  
*Blog Longina Cz. 6: Rok 1918  
*Blog Longina Cz. 7: Rok 1920  
*Blog Longina Cz. 8. Kursy dokształcające dla wojskowych  
*Blog Longina Cz. 8a. Kursy dokształcające dla wojskowych  
*Blog Longina Cz. 9. W.S.H.  
*Blog Longina Cz.10. Absolutorium i praca  
*Blog Longina Cz.11: Blog z przeszłości. Longin  
*Blog Longina Cz.12 - 1933: Morzem po słońce Afryki  
*Blog Longina Cz.13 - 1933: Casablanka, Marakesz, Góry Atlasu  
*Blog Longina Cz.14 - 1933: Hiszpania - Malaga, Granada, Alhambra  
*Blog Longina Cz.15 - 1933: Sewilla - Byki i Don Kiszot  
*Blog Longina Cz.16 - 1933: Sewilla, Cadiz, Al Casar  
*Blog Longina Cz.17 - 1933: Sztorm z Zatoce Biskajskiej, Znaczy  
*Blog Longina Cz.18 - 1933: Belgia, Bal kapitanski  
*Blog Longina Cz.19 - Jastarnia / Jurata '34  
*Blog z przeszłości dopisane - Dowborczyk i Rodzina  
*Blog Longina Cz.20 - morze, Austria, Jugosławia, Węgry  
*Blog Longina Cz.21 - Hania
*Blog Longina cz.22 - Przerwane wspomnienie
Planowane do napisania 37. Wybuch II wojny światowej
38. Okupacja
39. Rok 1940
        1941
        1942
        1943
40. Powstanie Warszawskie
41. Ewakuacja
42. Milanówek
43. Obóz w Gawłowie
44. Powrót z obozu
45. Ucieczka Niemców
46. Powrót do Warszawy
47. Praca organizacyjna w Banku
48. Wrocław
49. Warszawa - praca w Banku
50. Więzienie
51. Powrót do domu
52. W poszukiwaniu pracy
53. C.Z.S.P.J.D.
54. Sp. „Plan”
55. Sp. W.S.P.U.TiR
56. Rok 1956
57. Spółdzielnia „Plan”
image
image
NAPISZ DO MNIE
Locations of visitors to this page
stat4u stat4u
var _wau = _wau || []; _wau.push(["classic", "978r9khpci5t", "0o5"]); (function() {var s=document.createElement("script"); s.async=true; s.src="http://widgets.amung.us/classic.js"; document.getElementsByTagName("head")[0].appendChild(s); })();

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Tagi

Tematy w dziale Rozmaitości