Blog
Wyzwania
Almanzor
Almanzor Człowiek, Polak, inżynier lotn
87 obserwujących 412 notek 558601 odsłon
Almanzor, 19 grudnia 2008 r.

*Blog Longina Cz.9. W.S.H.

Było: Wstęp, Lata dziecięce, Jak nauczyłem się czytać, Pobyt w szkole, Przerwa w nauce, Przygotowanie się do gimnazjum, Pierwsza podróż pociągiem, W Warszawie, Powrót do domu, Okres sprzed I wojny światowej, Wybuch wojny, Przewalanie się frontu, Okupacja niemiecka, Rok 1918, Ochotniczy zaciąg do W.P., Służba w wojsku, Powrót do książki, Rok 1920, Kursy dokształcające dla wojskowych, Mała matura i zwolnienie z wojska, Powrót do pracy na roli, Moment decydujący w życiu, Matura

24.W.S.H.

W Warszawie odwiedziłem ojca siostrę Wiercińską, która po powrocie z Rosji była już chora. Zmarła następnego dnia po moim odjeździe 12 września 1922r. Nie mając gdzie przenocować wróciłem do Siedlec. Za kilka dni pojechałem do Warszawy po raz drugi. Wziąłem sobie adres Stefci Grabowskiej na Grójeckiej. Przenocowałem u niej. Namyślając się postanowiłem pójść tam, gdzie mnie tramwaj zawiezie z ulicy Grójeckiej.
[74]
Wsiadłem do Nr 7, który przez Krakowskie Przedmieście jechał na Pragę. Zaszedłem więc do SGGW na Miodową. Otrzymałem blankiet podaniowy z wydrukowanym tytułem „Do Jego Magnificencji Rektora Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego". Ta tytułomania bardzo mi się nie podobała. I kiedy dowiedziałem się, że są tu wymagane egzaminy konkursowe - namyśliłem się i pojechałem tramwajem na ul. Koszykową do Wyższej Szkoły Handlowej. Tam obowiązywało podanie zwykłe bez szumnego tytułu. Warunkiem przyjęcia był konkurs matur. Ponieważ moje świadectwo nie było najlepsze, bo były piątki, czwórki, przeważnie dostateczne, więc trochę się obawiałem czy zostanę przyjęty. Po zaciągnięciu języka w bratniaku, że to obowiązuje głównie młodych uczni, a takich jak ja, którzy odbyli wojskową służbę przyjmują w pierwszej kolejności. Zdecydowałem się odrazu i złożyłem swoje papiery. Po przyjeździe do Siedlec [zorientowałem się, że] moja decyzja nie podobała się bratu Stasiowi. Postanowił pojechać ze mną do Warszawy, aby przenieść moje papiery na Politechnikę, jeśli nie chcę na SGGW. Na Politechnice dowiedzieliśmy się, ze mogę być przyjęty bez egzaminów. Ja jednak wolałem pozostać na WSH ponieważ zdawałem sobie sprawę, że tutaj studia są trzyletnie, a na Politechnice trwają 5 lat. A ja przecież nie mam funduszy na tak długą naukę. I nie ma komu mnie [ws]pomóc finansowo. Dlatego szliśmy powoli z bratem powoli ulicą Koszykową. Przy Marszałkowskiej spotkaliśmy znajomego oficera, z którym brat mój wdał się w dłuższą rozmowę. Spojrzałem na zegarek. Było już
[75]
20 minut po godzinie 11-tej. Wiedziałem,że sekretariat WSH otwarty jest do godziny 11.30. Kiedy doszliśmy do Koszykowej 9 sekretariat był już zamknięty. W ten sposób zostałem studentem na W.S.H., bo bratu spieszyło się do domu i nie chciał pozostać do następnego dnia.

Studia rozpoczynały się 1-go października. Z domu w Kobylanach wyjechałem rowerem o godzinie 6-tej rano, kiedy było jeszcze ciemno. Matka moja odprowadziła mnie do płota w ogrodzie i po pożegnaniu pojechałem rowerem, który początkowo miałem prowadzić, bo bez światła nie można było jechać. O godzinie 8-ej byłem już w pociągu i zdążyłem na godzinę 10-tą do Pałacu Staszica na inaugurację i immatrykulację.

Studentów na moim 1922 roku było 450 osób w tym 150 kobiet i 300 mężczyzn. Rozejrzałem się i zobaczyłem dużo młodzieży ślicznie ubranych, a takich jak ja w wojskowych mundurach było również kilkadziesiąt osób.

Zaraz na wstępie moich studiów t.j. w jesieni 1922r. miały miejsce w Warszawie różne zamieszki na tle politycznym. Sejm Ustawodawczy uchwalił Konstytucję w 1921r. i w grudniu 1922r. miał się zebrać w celu wyboru pierwszego Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej po uzyskaniu niepodległości po przeszło 150 latach niewoli i rozdarciu Kraju na trzy części.

Stronnictwo Narodowo - Demokratyczne, jako największe wystawiło swego kandydata hr. ZamoyskiegoOrdynata, Stronnictwo Ludowe „Piast" wysuwało Wincentego Witosa, Lewica zaś Gabriela Narutowicza, oraz mniejszości narodowe Boduena de Courtney. W głosowaniu pierwszym Zamoyski otrzymał 222 głosy endecji, ale było za mało, żeby został prezydentem. Najmniej otrzymał Witos i odpadł. W następnym głosowaniu odpadł kandydat mniejszości narodowej. Pozostali dwaj rywale t.j. Zamoyski Maurycy i Gabriel Narutowicz. W ostatnim głosowaniu Zamoyski otrzymał również tylko 222 głosy, a reszta która stanowiła kwalifikowaną większość padła na kandydaturę Gabriela Narutowicza. Wybór ten doprowadził do wściekłości endeków. Posypały się artykuły nikczemne w prasie prawicy. Rzucano na nowego elekta różne obelgi: że jest z pochodzenia Żydem, że jest bezwyznaniowcem, itp. Po mieście przeciągały różne pochody, w których masowy udział brała młodzież akademicka. Rozpoczęły się na uczelniach różnego rodzaju agitacje. I kiedy Gabriel Narutowicz jechał do Sejmu złożyć przysięgę, to postanowiono niedopuścić go do sejmu. Zagrodzono mu drogę na Placu 3 Krzyży. Byłem i ja tam, ale mi się to nie podobało. Kiedy Narutowicz jechał powozem, to studentki pokładły się na ulicy Matejki aby go nie dopuścić. Policja próbowała szarżować konno, ale i to nie pomogło. Przy śpiewie „Nie rzucim ziemi" uparcie broniono dostępu. W końcu Prezydent obrzucony śniegiem dotarł do Sejmu. Ceremonia odbyła się, ale w prasie wrzało w dalszym ciągu. No i 12 grudnia zdarzyło się nieszczęście - Prezydent Narutowicz został zamordowany w Zachęcie Sztuk Pięknych w czasie otwarcia wystawy. Zamachu dokonał Eligiusz Niewiadomski z podszczucia endecji.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

PRZEGLĄDARKA BLOGU LONGINA W S24
image

Kolekcjonuję osiągnięcia geniuszy i ludzi dużego formatu a również osiągnięcia nibynauki, nibyprawa, nibyuczciwości.
W czasie jednego ze swoich wykładów David Hilbert, znany matematyk, powiedział z ironią: "Każdy człowiek ma pewien określony horyzont myślowy. Kiedy ten się zwęża i staje się nieskończenie mały, zamienia się w punkt. Wtedy człowiek mówi: To jest mój punkt widzenia".
imagePoznanie świata dobrze jest zacząć od poznania samego siebie.

Chętnie czytam komentarze. Lubię spierać się z mającymi inne ode mnie zdanie. Jednak jeden z ostatnich komentarzy zdumiał mnie tym, jak jego autor daleki jest od zrozumienia tekstu pisanego po polsku. Szok miałem tak wielki, że zużyłem pół nocy dla przypomnienia swojego IQ. Namawiam czytelników do tego samego, a osoby z IQ poniżej 90 proszę aby darowały sobie czytanie moich tekstów.
Dla komentowania zapraszam bardzo tych, co mają IQ powyżej 120. Tu kliknij jeżeli chcesz się sprawdzić! Cytat miesiąca czerwca "Przed długi czas o prezydenturze Lecha Kaczyńskiego nie można było powiedzieć nic krytycznego, bo od razu zachowanie takie traktowano jako niegodne."
Janina Paradowska
Ciężko być cynglem ...
Cytat lipca "Dzisiaj okazuje się, że od Bronisława Komorowskiego trochę lepsza była demokracja."
ezekiel Cytat sierpnia "Nie doceniałam dziś tej drzemiącej siły, która w czasach stanu wojennego kazała mieszkańcom Warszawy codziennie układać krzyż z kwiatów przy kościele św. Anny."
Janina Jankowska Cytat listopada "gdyby wybory mogły naprawdę cokolwiek zmienić, to już dawno byłyby zakazane"
Stanisław Michalkiewicz
image
Odznaczenie mojej Mamy, siostry Stanisława Sadkowskiego (+KW) poległego 22 sierpnia 1944 w ataku ze Starego Miasta na Dworzec Gdański. Prezydent poszedł na Wawel Dźwięczy requiem pod dzwonu kloszem,
Salonowcy - skończcie tę wrzawę!
O czas smutnej zadumy proszę,
gdy Prezydent poszedł na Wawel.

Kogo powiódł w żałobnej gali?
Jakieś cienie, mundury krwawe,
ci w Katyniu z dołów powstali,
z Prezydentem poszli na Wawel.

Poszli wolno, lecz równym krokiem,
bo im marsza rozbrzmiewało grave.
Niezbadanym Boga wyrokiem
z Prezydentem zaszli na Wawel.

Gdy próg przeszli królewskich pokoi,
krótki apel – czas z misji zdać sprawę,
potem spać – pierwsza noc już wśród swoich
z Prezydentem, co wwiódł ich na Wawel.

Ciiiiiicho! śpią …Ale może obudzi
ich los w nas to, co czyste i prawe?
Niech pojedna – i partie i ludzi,
dzień, gdy oni dotarli na Wawel. wg. Henryka Krzyżanowskiego
Zapraszam do przeczytania moich notek:
1. - bliskich Powstaniu:
~ Pamiątka Powstania na Górczewskiej
~ Najdroższym Weronikom Matce i Siostrze ku wiecznej pamięci
~ Czy ktoś jeszcze pamięta?
~ Nasza barykada
Gdy kiedykolwiek zauważysz, że jesteś po stronie większości - powstrzymaj się i dobrze nad sobą zastanów! - Mark Twain „ ... tylko człowiek wolny ma czas by bloga prowadzić” -Grzegorz P. Świderski Do ników klikam per 'Ty', oczekuję wzajemności. * Blog z Przeszłości *Blog Longina Cz. 1 Wstęp.  
*Blog Longina Cz. 2: Pobyt w szkole  
*Blog Longina Cz. 3: Przerwa w nauce  
*Blog Longina Cz. 4: Przed I wojną światową  
*Blog Longina Cz. 5: Wybuch wojny, front, okupacja niemiecka  
*Blog Longina Cz. 6: Rok 1918  
*Blog Longina Cz. 7: Rok 1920  
*Blog Longina Cz. 8. Kursy dokształcające dla wojskowych  
*Blog Longina Cz. 8a. Kursy dokształcające dla wojskowych  
*Blog Longina Cz. 9. W.S.H.  
*Blog Longina Cz.10. Absolutorium i praca  
*Blog Longina Cz.11: Blog z przeszłości. Longin  
*Blog Longina Cz.12 - 1933: Morzem po słońce Afryki  
*Blog Longina Cz.13 - 1933: Casablanka, Marakesz, Góry Atlasu  
*Blog Longina Cz.14 - 1933: Hiszpania - Malaga, Granada, Alhambra  
*Blog Longina Cz.15 - 1933: Sewilla - Byki i Don Kiszot  
*Blog Longina Cz.16 - 1933: Sewilla, Cadiz, Al Casar  
*Blog Longina Cz.17 - 1933: Sztorm z Zatoce Biskajskiej, Znaczy  
*Blog Longina Cz.18 - 1933: Belgia, Bal kapitanski  
*Blog Longina Cz.19 - Jastarnia / Jurata '34  
*Blog z przeszłości dopisane - Dowborczyk i Rodzina  
*Blog Longina Cz.20 - morze, Austria, Jugosławia, Węgry  
*Blog Longina Cz.21 - Hania
*Blog Longina cz.22 - Przerwane wspomnienie
Planowane do napisania 37. Wybuch II wojny światowej
38. Okupacja
39. Rok 1940
        1941
        1942
        1943
40. Powstanie Warszawskie
41. Ewakuacja
42. Milanówek
43. Obóz w Gawłowie
44. Powrót z obozu
45. Ucieczka Niemców
46. Powrót do Warszawy
47. Praca organizacyjna w Banku
48. Wrocław
49. Warszawa - praca w Banku
50. Więzienie
51. Powrót do domu
52. W poszukiwaniu pracy
53. C.Z.S.P.J.D.
54. Sp. „Plan”
55. Sp. W.S.P.U.TiR
56. Rok 1956
57. Spółdzielnia „Plan”
image
image
NAPISZ DO MNIE
Locations of visitors to this page
stat4u stat4u
var _wau = _wau || []; _wau.push(["classic", "978r9khpci5t", "0o5"]); (function() {var s=document.createElement("script"); s.async=true; s.src="http://widgets.amung.us/classic.js"; document.getElementsByTagName("head")[0].appendChild(s); })();

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Tagi

Tematy w dziale